(82kB)
Towarzystwo Przyjaciół Hajnówki

Wypadek kolejowy w Hajnówce w 1959 roku



W niedzielne słoneczne majowe popołudnie 1959 r. mieszkańcy Górnego siedzieli na swoich ławeczkach przed domem, cieszyli się pogodą i świątecznym dniem. W tym bowiem dniu na parafialnym cmentarzu parafii nowokornińskiej odbywały się uroczystości, na które udali się okoliczni parafianie. Część z nich jechała samochodem „Łączności”, wypełnionym po brzegi. Jechali objazdem prowadzącym przez ulicę Górną, bowiem remontowany był most na Leśnej na ulicy Bielskiej. Siedzący w niedalekiej odległości od torów kolejowych relacji Bielsk Podlaski – Hajnówka słyszeli zbliżający się szynobus tzw. luxtorpedę. Kierowca samochodu „Łączności” dojeżdżając do niestrzeżonego przejazdu kolejowego w ostatniej chwili zauważył pociąg. Nie miał szans na zahamowanie błyskawicznie przyspieszył licząc, że zdąży przejechać przez przejazd. Niestety pociąg uderzył z olbrzymią siłą zrywając budę z siedzącymi w niej ludźmi. Ciała ludzkie były rozrzucone w odległości kilkunastu metrów od toru. Kiedy nadbiegli pierwsi mieszkańcy Górnego, im oczom ukazał się przerażający widok. Ludzie zaczęli organizować pierwszą pomoc. Wezwano pogotowie ratunkowe. Nigdy oficjalnie nie podano, ile osób zginęło w wypadku. Pierwsza osoba, z którą rozmawiałem twierdziła, że zginęło 11 osób, w tym 3 dzieci. Wg drugiej ofiar było 15. Natomiast w jednej z książek wymienia się aż 24 ofiary śmiertelne.
Na pamiątkę tragicznie zmarłym w wypadku postawiono w pobliżu torów metalowy krzyż.

Strona główna