(82kB)

Menu
Strona główna
Księga Gości
statystyka

13 stycznia na skwerze przy kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce odsłonięto i poświęcono pomnik Powstania Styczniowego. Powstał o z inicjatywy posła Krzysztofa Jurgiela, senatora Jana Dobrzyńskiego, radnych PiS sejmiku samorządowego województwa podlaskiego oraz proboszcza tej hajnowskiej parafii ks. kan. Józefa Poskrobki. Odsłonięcia jego dokonali reprezentanci inicjatorów i zarazem sponsorów monumentu w postaci kamienia, z wizerunkiem orła w koronie z napisem :
"..Cześć Waszym duszom, co gorzały dumnie
W tę noc styczniową, dziwnie rozsrebrzoną,
Kiedyście zwarci w trzy szare kolumny
Zapałem zbrojni, w walkę szli szaloną...
1863
W 150 ROCZNICĘ POWSTANIA STYCZNIOWEGO
HAJNÓWKA 2013


(70kB)

150. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

22 stycznia 1863 r. wybuchło powstanie styczniowe. Miało ono partyzancki charakter walki, objęło swym zasięgiem Królestwo Polskie i część wschodnich kresów dawnej Rzeczypospolitej. W trakcie powstania nie było wielkich bitew. Powstańcy nie opanowali w zasadzie większego miasta, działali przeważnie w lasach i na wsi. Wobec miażdżącej przewagi armii rosyjskiej oddziały powstańcze musiały być w ciągłym ruchu. Walki partyzanckie trwały ponad 15 miesięcy (tylko w zaborze rosyjskim), a więc znacznie dłużej niż np. w czasie powstania listopadowego w 1831 r. Przez cały okres powstania przez oddziały powstańcze przewinęło się około 200 tysięcy ludzi, a jeszcze więcej wspomagało powstańców. Bilans powstania był tragiczny. W trakcie powstania było dziesiątki tysięcy poległych i pomordowanych, wtrąconych do więzień i zesłanych w głąb Rosji. Skonfiskowano też wiele majątków. Ostre represje dotknęły również Kościół Rzymskokatolicki.

Powstanie Styczniowe w Puszczy Białowieskiej

Tereny położone pomiędzy Bugiem i Narwią, jak też i sam masyw leśny największej polskiej puszczy - Puszczy Białowieskiej, na przestrzeni dwóch ostatnich stuleci wielokrotnie stawały się obszarem zmagań orężnych o niepodległość Polski, toczonych zarówno ze wschodnim zaborczym sąsiadem, jak też i z zachodnim agresorem i okupantem. Pokolenia naszych przodków przelewały tu krew w bojach z rosyjskimi - carskimi wojskami, z najeźdźcą bolszewickim oraz z wrogiem nadciągającym z zachodu. Mieszkańcy tych terenów, bez względu na pochodzenie czy wyznanie, stawali ramię w ramię do walki o Polskę, wykazując wierność i przywiązanie do państwa polskiego. Podczas Powstania Styczniowego w latach 1863 - 1864 na obrzeżu Puszczy walczyły liczne oddziały ("partie") powstańcze. Ze zmiennym szczęściem ścierał się z Moskalami "Grom" - Kiersnowski, skrajem białowieskiej kniei przechodził Roman Rogiński, by podnieść sztandar powstania na Polesiu. Na terenie Puszczy Białowieskiej i na jej obrzeżach wielokrotnie operowały oddziały powstańcze dowodzone przez naczelnika wojskowego województwa grodzieńskiego, Onufrego Duchyńskiego i jego adiutanta, a od sierpnia 1863 r. także i następcę - Walerego Wróblewskiego. Oddziały te, przedstawiające wysoką wartość bojową, stoczyły wiele pomyślnych walk z wojskami carskimi, jednak jesienią 1863 r. musiały odejść za Bug, by dołączyć do sił powstańczych operujących na Podlasiu lewobrzeżnym i Lubelszczyźnie.

(85kB)


W początkach lutego 1863 r. Siemiatycze stały się miejscem koncentracji powstańczej. Pierwszy przybył do miasta Stanisław Songin, który zaczął formować oddziały powstańcze. Dowództwo nad oddziałem objął Bronisław Rylski, ziemianin z rejonu Bielska, zaś Songin zajął się administracją wojskową. Wydarzenia na Podlasiu sprawiły, że w początkach lutego ku Siemiatyczom zaczęły ściągać oddziały powstańcze z różnych stron Białostocczyzny, a nawet z łomżyńskiego. Jako pierwszy pojawił się w miasteczku Władysław Roman Cichorski "Zameczek" . Przyprowadził on około 2 tysięcy powstańców, którzy już walczyli pod Surażem i Tykocinem. W miarę upływu czasu, w Siemiatyczach następowała dalsza koncentracja oddziałów podlaskich. Do Siemiatycz przybył również Roman Rogiński, najaktywniejszy z dowódców podlaskich. Doszło w Siemiatyczach do największej koncentracji oddziałów powstańczych w powstaniu styczniowym. Siły powstańców w mieście liczyły około 3400 - 3500 ludzi. 6 - 7 lutego 1863 doszło do bitwy oddziałów powstańczych z wojskami rosyjskimi. Polacy bitwę przegrali i musieli wycofać się z miasta. Była to największa bitwa powstania styczniowego na Podlasiu.

Po przegranej bitwie w Siemiatyczach 7 lutego 1863 roku oddział Romana Rogińskiego cofnął się do Werpola i tam powstańcy biwakowali. Polski dowódca wymienił z gen Nostitzem dwóch jeńców, oficerów rosyjskich-na powstańca. Przez Zubacze powstańcy ruszyli do wsi Dołbizna, rano 9 lutego dotarli do Puszczy Białowieskiej, zatrzymali się we wsi Bobinka. Cały czas ścigały ich wojska rosyjskie. Rosjanie po drodze spalili dwór w Dołbiźnie. Następnego dnia powstańcy udali się przez Białą do Królowego Mostu i tam nocowali. Część oddziału odeszła za Bug. Kolejnego ranka powstańców zaatakowało wojsko carskie. 70. Osobowy oddział przekroczył rzekę Leśną. 12 lutego oddział Rogińskiego doszedł przez Budy Strzeleckie do Szereszewa. Tu powstańcy zakupili kożuchy, bieliznę, broń i proch. Dalej ruszyli do Prużan, po czym od partii Rogińskiego oddzielili się Songin i Rylski, którzy na czele małych oddziałów ruszyli na teren powiatu bielskiego. W pobliżu wsi Rzeczyca powstańcy zostali zaatakowani przez przeważające siły rosyjskie pod dowództwem ppłk. Winberga. Z całej partii Songina zostało tylko 8 ludzi. Natomiast Rogiński z 30 powstańcami ruszył w Kobryńskie ścigany przez gen. Nostitza i 3 marca dostał się w ręce Rosjan.

W czerwcu 1863 r. przez północną część Puszczy Białowieskiej maszerował powstańczy oddział Onufrego Duchyńskiego, naczelnika wojennego województwa grodzieńskiego, który przybył tu z Puszczy Knyszyńskiej przez Jałówkę. Jego szefem sztabu był Walery Wróblewski, inspektor szkół leśnych z Sokółki, późniejszy uczestnik Komuny Paryskiej. Powstańcy zatrzymali się na dłuższy odpoczynek w osadzie Żarkowszczyzna. 21 lipca Rosjanie zaatakowali powstańców. Ci, po krótkiej walce, wycofali się w stronę Puszczy Białowieskiej. Marsz przez puszczę opisuje Ignacy Aramowicz, adiutant przy sztabie oddziału: "Nazajutrz rano podeszliśmy na granicę Białowieżskiej Puszczy pod rzeką Narew. Wiadomym brodem ruszyła przez wodą piechota, a oficerowie nieco w lewo na koniach; dochodząc nieco bliżej ku przeciwnemu brzegowi rzeki konie głęboko zapodały w wodę, nawet płynęły. (...)

O świcie przechodziliśmy przez wieś Babią Górę i zaraz po przejściu piechota ruszyła przez błota nagie i grząskie po nieskończenie długich kładkach, a konni z Korsakiem w obchód błot pod lasem. Zeszliśmy się w miejscowości nieco podniesionej, okrytej w części krzakami. Słońce świetnie wschodziło, spoczęliśmy, żurawie nad nami krzyczały. Spocząwszy krótko, dążyliśmy do pobliskiej wsi Siemionówki, do której wszedłszy już mieliśmy wybierać żywność, gdy przybył z tyłu goniec z wiadomością, że Moskale idą za nami. (...) A więc ruszyliśmy w pochód ku głębszym ostępom Puszczy Białowieżskiej i nazajutrz rano stanęliśmy na wypoczynek w grabowym lesie okolonym geszczarzami.

Mając na karku Moskali, a co ważniejsze spodziewając się ich działań na trybach, którymi hojnie opatrzyli Puszczę Bialowieżską, zrobiliśmy przemarszów kilka w tym dziale, w którym znajdowaliśmy się, a następnie, przerzynając w poprzek tryby, przeszliśmy przez kilka innych działów. Przewodnikiem jedynym w marszach po tych ostępach głuchych był szef Wróblewski z mapką leśniczą, gdzie wykazane były działy, tryby i ich numera; odpowiednie numera na slupach po trybach dopełniały mapkę w oznaczeniu miejscowości.


(62kB)

Obóz powstańców z 1863 roku w Puszczy Białowieskiej


Zmęczeni całodziennym marszem o głodzie stanęliśmy na noc przy którejś z tryb i rozłożono jedno ognisko. O ranku ruszyliśmy dalej, z ostępów w ostępy, a im dalej, w tym więcej dziksze. Drzew powalonych stosy wznoszące się na trybach jedne na drugie, przegradzały nam drogę; należało nam wdzierać się na wierzch i spuszczać się potem na dół, a konie przy trybach przez gęszczarze gwałtem przeciągać. Wywroty jodeł i sosen, upadłych od burz i starości, stawały przed nami jak ściany wysokich domów związane z korzeni i olepione ziemią, która przy waleniu się drzew oderwała się od gruntu, jak progi wysokie, przez które przeleżć ledwie z wysiłkiem można było. Błota i porosła zapełniały miejsca od wywrotów wolne; ludzie ledwie wydolać mogli w marszu orzeźwiając się wodą, która się ukrywała dość często pod wywrotami; konie prawie ginęły.

W jednym z ostępów wchodziliśmy na wzgórze dziko a wspaniale porosłe jesionami i klonami; Wróblewski odwrócił się do postępujących za nim i wskazują ręką na potężne lasy: Ogrody Gedymina - wyrzekł. Nurzając się w ostępach oddział posuwał się naprzód, natrafiliśmy na świeży ślad żubrów i na drzewa, których korę u dołu ogryzły. Nareszcie spotkaliśmy włościanina i od niego powzięliśmy dokładną wiadomość o miejscu naszego pobytu. Niewiele opodal stamtąd rozwinęło się przed nami niezmierzone bioto okryte trawą. Włościanie kosili pod lasem i składali w stogi. Chcieliśmy kupić u nich żywności, ale nic nie mieli. Pobrnęliśmy na drugą stronę błota do przeciwległych lasów. Konie zapadały się w ziemię, musieliśmy je przeprawiać podkładając każdemu pod brzuch parę drągów, któreśmy we 4 podnosili, a jeden z przodu, wziąwszy za cugle, kierował na miejsce gruntu twardsze. Pomimo to dwa konie, już na środku błota, tak zapadły głęboko, ze ich wyciągnąć niepodobna było, więc je porzuciliśmy. Po kilkukilometrowym, nieco monotonnym marszu prostą linią leśną dochodzimy do szosy, która wkrótce wyprowadza nas na skraj lasu, do wsi Masiewo. Wieś, składająca się z dwu części (Masiewo I i Masiewo II, zwane też Starym i Nowym Masiewem), jest położona na największej w Puszczy Białowieskiej polanie masiewsko-tuszemlariskiej, obecnie przeciętej na pół granicą, wzdłuż której wyrósł pas drzew. Miejscowość powstała na miejscu dawnego uroczyska Masiewo, w którym już w XVII w. produkowano potaż. W II poł. XVIII w. zbudowano tu dużą fabrykę potażową z urządzeniami do przeróbki popiołu drzewnego na sole potasowe. Dla obsługi fabryki sprowadzono, głównie z Mazowsza, budników, którzy wycięli znaczny obszar lasu. Po upadku zakładu w 1792 r. część z nich powróciła w swoje strony, lecz pozostali osiedli jako rolnicy na wykarczowanych przez siebie gruntach. W ten sposób powstała wieś, a przy niej folwark Masiewo, który po III rozbiorze caryca Katarzyna ofiarowała pułkownikowi Dreniakinowi. W początkach XIX w. dzierżawiła folwark pani Szymanowska-Sawantewska. W tym okresie w pobliskim uroczysku Czoło usadowili się osadnicy z Niemiec, zakładając niewielką osadę Czoło (obecnie tuż za granicą).


Oddział zatrzymał się w Popielewie. Ze względu na maszerujące za oddziałem wojska carskie skład podzielono na cztery części pod dowództwem Waszkiewicza, Tołkina, Sasulicza i Strawińskiego, przy którym pozostał sztab powstańczy z Duchyńskim i Wróblewskim. Duchiński wyruszył do Puszczy Świsłockjej. Pozostałe oddziały także opuściły puszczę. 7 sierpnia Duchiński wysłał do Porozowa oddział złożony z 50 ludzi. Po drodze we wsi Bojary, zajmowanej przez trzy roty piechoty, powstańcy natknęli się na pikietę, którą zlikwidowali. Następnego dnia patrol powstańczy wpadł w zasadzkę koło osady Cimlewo. Byli ranni i zabici. 9 sierpnia powstańców zaatakowały dwie roty piechoty, ale udało się im ujść z niewielkimi stratami. 15 sierpnia Duchiński, będąc chorym, przekazał w Halenach dowodzenie Wróblewskiemu, a sam opuścił oddział. Zaostrzył on dyscyplinę w oddziałach i zreorganizował sztab. Odział Wróblewskiego przeszedł do ostępu Głęboki Kąt, gdzie rozłożono obóz. Po reorganizacji oddziału wysyłał małe patrole do powiatów wołkowyskiego i prużańskiego celem niepokojenia Rosjan.Oddział Hałaburdy został wysłany do Puszczy Białowieskiej, a oddział Morela do miasteczka Szereszewo. 24 sierpnia powstańcy dotarli, do folwarku Niemierża, skąd przeprowadzali akcje poszukiwawcze w różnych wsiach gminy masiewskiej. 25 sierpnia rankiem oddział przekroczył rzekę Narew pod wsią Rudnia. Miał napaść na dwór strzelecki koło wsi Kiwaczyna. Widząc jednak pilnujących dworu żołnierzy, powstańcy odstąpili. Ówczesny zarządca puszczy, sztabs-kapitan Sztralborn, wydał rozkaz poszukiwania powstańców na swoim terenie.

29 sierpnia powstańcy podjęli nieudaną próbę zajęcia siedziby leśniczego Campioni w Hajnówce. Nazajutrz wojsko zaatakowało ich obóz. Powstańcy zdołali się wycofać. W Czadzielu Morel powiesił trzech strzelców współpracujących z nieprzyjacielem, spalił też cztery zagrody. Po przejściu Narwi grupa rozdzieliła się. Jedna partia, pod dowództwem Gustawa Strawińskiego, skierowała się do uroczyska Mościszcze, lecz wkrótce rozwiązała się. Drugą partię Wróblewski poprowadził ku Kołonnej. Tu powstańcy zaopatrzyli się w żywność i przeszli do wsi Rudnia, w której stacjonowali przez kilkanaście dni. 12 września, pod wieczór, oddział Wróblewskiego został zaatakowany przez przeważające siły rosyjskie. Powstańcy, pod osłoną nocy, rozproszyli się po puszczy. Zebrawszy się o świcie następnego dnia, oddział wyruszył do Borków. W sytuacji obstawienia całej puszczy oddziałami rosyjskimi, powstańcy udali się w kierunku błot kobryńskich. 18 września Wróblewski rozwiązał swój oddział, sam zaś wyruszył w Bielskie.

Ostatecznie Powstanie zakończyło się klęską Polaków. Małe grupki powstańców działały na białostocczyźnie jeszcze na początku 1864 r. W Puszczy Białowieskiej w oddziale 549 pozostał krzyż z napisem "1864 rok".

(80kB)

Pomnik powstańców z 1863 roku -"Obóz i mogiła powstańców 1863-64" (Leśnictwo Olszanka w oddziale 514Ef)


(103kB)

Pomnik powstańców z 1863 r. - "Obóz i mogiła powstańców 1863-64" (Leśnictwo Leśnica w oddziale 575C)


(103kB)

Pomnik "1863 - Tu spoczywają powstańcy polegli w walce o wyzwolenie ojczyzny" (w. Orzeszkowo)